Nowoczesne media w edukacji i ich wpływ na psychikę




przedszkole

W społeczeństwie informacyjnym zmienia się rola i sposób wykorzystywania środków informatyki. Komputer staje się nie tylko autonomicznym urządzeniem wspomagającym pracę człowieka, ale przede wszystkim procesorem informacji i narzędziem komunikacji użytkownika ze światem zewnętrznym. Rozwój globalnej sieci komputerowej Internet i powiększające się jej zasoby informacyjne z jednoczesnym doskonaleniem technik wyszukiwania powoduje, że najistotniejszym problemem staje się nie dotarcie do informacji, ale jej selekcja i weryfikacja. Media i technologie informacyjne w znacznym stopniu zmieniają czasowy i przestrzenny wymiar życia społecznego, pozwalają ludziom przenikać granice zarezerwowane kiedyś dla bezpośredniej interakcji.
Medialne formy symboliczne zmieniły sposób, w jaki ludzie zdobywają wiedzę oraz kształtują poczucie tożsamości sieciowej. Bezpowrotnie minęły czasy, kiedy żyliśmy w przekonaniu, że telewizja jest elementem integrującym rodzinę, że wspólne oglądanie telewizji umacnia więzy rodzinne, a dziecko przed telewizorem jest bezpieczniejsze niż na ulicy. Teraz przemożny wpływ telewizji niepokoi społeczeństwo, zwłaszcza w kontekście rosnącej przestępczości dzieci i młodzieży. Toczy się dyskusja, jak chronić młodych ludzi przed drastycznymi scenami telewizyjnymi, czy ograniczyć emisję filmów gloryfikujących przemoc, czy też ograniczyć dzieciom dostęp do odbiorników, a jeśli tak, to, w jaki sposób to uczynić. Opinie są podzielone. Nie ma również zgodności, co do sposobu i stopnia wpływu telewizji na kształtowanie postaw, poglądów i zachowań.

Media w edukacji
Edukacja medialna to nowa dziedzina kształcenia w polskiej szkole. Potrzeba edukacji w zakresie mediów była już od dawna sygnalizowana przez pedagogów, psychologów, socjologów, filmoznawców. Przyczyną licznych głosów domagających się przygotowania młodzieży do poruszania się w świecie mediów jest ich wszechobecność w życiu współczesnego człowieka i nie zawsze pozytywne oddziaływanie. W literaturze światowej terminu „media” używa się w różnych znaczeniach. Najczęściej jednak pojęcie to odnosi się do „mass mediów” i oznacza środki masowej komunikacji – rozumiane jako urządzenia, które za pomocą obrazu i dźwięku przekazują określone treści, czyli radio, film i telewizję. Etymologia słowa „media” – wskazuje na łacińskie pochodzenie terminu od słowa „pomiędzy” i definiowana jest jako pośredniki w akcie komunikowania się. Medium to pośrednik pomiędzy nadawcą i odbiorcą. W zagranicznych publikacjach pedagogicznych terminu tego używa się w szerszym znaczeniu. Media to nie tylko środki masowego przekazu, ale również wszystkie pomoce dydaktyczne stosowane w szkole. Przyczyn zaadoptowania słowa „media” w edukacji upatruje się w analizie procesu kształcenia, który uznawany jest za swoisty akt komunikacji.
Podczas procesu dydaktycznego, który ma miejsce w szkole wyodrębnia się trzy podstawowe składniki aktu komunikacyjnego:
nadawca – źródło informacji,
komunikat – przekaz,
odbiorca – uczeń.
Komunikowanie to może mieć charakter:
bezpośredni (nauczyciel mówi, a uczniowie słuchają),
pośredni – przekaz informacji odbywa się za pomocą różnorodnych pośredników, tj. prostych i złożonych środków dydaktycznych (książki, czasopisma, tablice, foliogramy, fotografie, filmy, nagrania audialne, telewizja, komputer).
Tymi pośrednikami w światowej terminologii pedagogicznej są właśnie media, niezależnie od tego, czy komunikowanie się ma charakter masowy (mass media) czy odbywa się w klasie szkolnej. Medium, zatem to przekaz zarówno:
drukowany, którym jest książka, czasopismo,
obrazowy – plansza, fotografia,
audialny – audycja radiowa, taśma magnetofonowa, płyta analogowa,
audiowizualny – program telewizyjny, kaseta wideo,
multimedialny (łączący w sobie elementy tekstowe, obrazowe, graficzne, filmowe, dźwiękowe i animacji) np. multimedialny program komputerowy.
Tymczasem w polskiej literaturze pedagogicznej – w odniesieniu do przedmiotów, materiałów i urządzeń, które służą przekazywaniu informacji podczas procesu lekcyjnego – częściej używa się terminu „środki dydaktyczne” lub „pomoce naukowe” aniżeli media. Odwołuje się przy tym do definicji zaproponowanej przez Czesława Kupisiewicza: „(…) środki dydaktyczne są to przedmioty, które dostarczają uczniom określonych bodźców sensorycznych oddziałujących na ich wzrok, słuch, dotyk itp., ułatwiają im bezpośrednie i pośrednie poznanie rzeczywistości”. W Polsce po raz pierwszy pojęcie pedagogiki medialnej do literatury pedagogicznej wprowadził Ludwik Bandura zamieszczając na łamach „Ruchu Pedagogicznego” w 1983 r. artykuł pod takim właśnie tytułem („Pedagogika medialna”).
Jak dotychczas pedagogika medialna rozwija się najpełniej w Niemczech, gdzie badania nad mediami idą w dwóch kierunkach: media w wychowaniu i media w nauczaniu. W Polsce ośrodkiem naukowym, który specjalizuje się w tej dziedzinie nauki jest Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od 1995 r. dla studentów studiujących kierunek pedagogika uczelnia wprowadziła po drugim roku studiów specjalność pedagogika medialna. Od października 1999 r. prowadzone są tam studia podyplomowe z zakresu edukacji medialnej. Od 1 września 1999 r. edukacja medialna znalazła się jako ścieżka międzyprzedmiotowa w zestawie obowiązkowych przedmiotów nauczania. W jej realizacji przyjęto dwa zasadnicze cele: przygotowanie uczniów do właściwego (krytycznego) odbioru mediów; przygotowanie do posługiwania się mediami jako narzędziami rozwoju intelektualnego i pracy zawodowej.
Mariusz Kąkolewicz – autor programu edukacji medialnej – stwierdza, że realizacja ścieżki ma na celu uczenie przez media, o mediach i dla mediów. Uczenie poprzez media ma charakter narzędziowy. Zadaniem nauczycieli jest wykształcenie u uczniów umiejętności: obsługi technicznych środków kształcenia, tj. sprzętu fotograficznego, audiowizualnego, komputerowego i in.; posługiwania się multimedialnymi bazami danych gromadzonych na płytach CD-ROM i DVD-ROM oraz zasobami sieci INTERNET, wdrożenie do systematycznego samokształcenia. Uczenie o mediach rozumiane jest jako konieczność wyposażenia absolwentów szkół w umiejętność analizowania i rozumienia przekazów medialnych. Należy zapoznać uczniów z historią rozwoju przekazów medialnych: ewolucją książki, form dzieł plastycznych i muzycznych, fotografii, prasy, reklamy, radia, filmu, telewizji, mediów komputerowych, sieci komputerowych i ich usług. Edukacja dla mediów to wykorzystywanie różnych form medialnych we własnej działalności twórczej. Media powinny służyć wyrażaniu osobistej ekspresji artystycznej i autokreacji. Szkolna gazetka, uczniowskie audycje radiowe, rejestracja własnych programów na wideo czy też własna strona WWW mogą być sposobnością do ujawniania i rozwoju twórczych talentów. Edukacja medialna, choć w wielu krajach stanowi już dziedzinę programową, w Polsce nie ma jeszcze żadnych tradycji. Jej nauczaniem zajmują się nauczyciele różnych przedmiotów nauczania.

Wpływ mediów na rozwój jednostki
Środki masowego przekazu wpływają na kształtowanie się i rozwój moralny jednostki. Do środków masowego przekazu zaliczamy m.in.: radio, prasę, telewizję, komputer (programy multimedialne oraz Internet), filmy. Ich oddziaływanie nieustannie wzrasta, ponieważ umożliwiają ludziom czerpanie obszernych informacji na temat poglądów i przekonań innych ludzi, często branych za autorytety. Wszechobecność mediów we współczesnym świecie i ich ogromna rola w jego kreowaniu powodują, że media są przedmiotem zainteresowania i badań wielu dyscyplin naukowych. Jedną z takich nauk jest pedagogika medialna. Nauka ta zajmuje się właściwościami, oddziaływaniem i stosowaniem mediów w szeroko pojętej edukacji, czyli w działalności dydaktycznej i wychowawczej. Należałoby zastanowić się, jaką rolę w rozwoju intelektualnym i emocjonalnym człowieka pełnią media. Jak wpływają na rozwijanie wiedzy, zdolności jednostki a także jak jest kształtowany system wartości, przekonań i postaw. W XXI w. Człowiek żyje w świecie zdominowanym przez mass media oraz multimedia, stając się, jak to określił kanadyjski badacz M. McLuhan, mieszkańcem wielkiej globalnej wioski. Społeczeństwo polskie, podobnie jak społeczeństwa zachodnie, staje się powoli społeczeństwem informacyjnym. W naszym życiu zagościły już takie media jak: radio, telewizja – najpierw publiczna, potem kablowa aż w końcu satelitarna, magnetowidy oraz fascynujący nas komputer z setkami możliwości i dostępem do Internetu. W życiu codziennym jesteśmy atakowani przez dochodzące do nas zewsząd informacje, które w wielu aspektach naszego życia stały się towarem. Informacje operują językiem reklamy, która powstała przy pomocy komputerów. W ostatnich latach bardzo wzrosło zainteresowanie telefonią komórkową i cyfrową, pagerami, sieciami komputerowymi, Internetem, pocztą elektroniczną. Zastanówmy się jak to wszystko wpływa na młodego człowieka i jak próbuje on się w tym odnaleźć.
Informacje docierające do dzieci, np. pod postacią filmu, często zawierają sceny seksu i przemocy. Opinie specjalistów, co do wpływu tych scen na psychikę dziecka są podzielone. Jedno z niedawno przeprowadzonych badań wykazało, że dzieci nie ulegają wpływowi przemocy pokazywanej na filmach video lub w telewizji, jeśli jest ona przedstawiana w postaci fantastyki lub komiksu. Inne badania wykazały, iż oglądane przez dzieci filmy kształtują ich psychikę i wzbudzają w nich agresję. Zaprzecza temu kolejne badanie, według którego oddziałuje tak nie treść filmu, lecz sam ruch i akcja, czyli dzieci stają się równie agresywne po obejrzenie meczu piłki nożnej jak i brutalnego filmu dozwolonego tylko dla dorosłych. W hrabstwie Tyue i Wear, północno-wschodniej Anglii uczniowie szkoły Astley, starali się zbadać potęgę oddziaływanie telewizji i video. Zapytali grupę jedenasto- i dwunastolatków, które media wywierają największy wpływ na ich wyobraźnię. Na pytanie: Co oddziałuje na ciebie najbardziej?, uzyskano odpowiedzi: video – 63%, telewizja – 37%, Magazyn, kino, książka – 0%. Natomiast na pytanie: Czy oglądasz filmy dozwolone tylko dla dorosłych?, udzielono odpowiedzi: Tak – 90%, Nie – 10%. Większość dzieci ma dostęp do kaset video z filmami uznanymi za nieodpowiednie dla ich wieku. Faktem jest również to, że małe dzieci oglądają filmy zawierające sceny przemocy i seksu, jeżeli nie w domach rodzinnych to u kolegów. Same dzieci przyznają, że filmy video wywierają na nie większy wpływ niż filmy oglądanie w telewizji, książki i inne media. Dobrze zdajemy sobie sprawę z tego, że dzieci uczą się zarówno dobrych jak i złych rzeczy z programów przez nie oglądanych. Uczą się na podstawie tego, co widzą i słyszą.
Nie wyobrażamy sobie świata, w którym problemy rozwiązywane będą w jak najbardziej brutalny i krwawy sposób, czego uczą niektóre oglądane przez dzieci programy. Przemoc, jest bardzo często ukazywana w środkach masowego przekazu, można krótko powiedzieć, na potrzeby społeczeństwa, konsumentów. Wszystkie te sceny „ubrane” są w piękne prezentacje, naszpikowane efektami specjalnymi, które wprowadzają zamglony obraz rzeczywistości oraz moralności. Trzeba sobie zdać sprawę z niszczycielskiego wpływu środków przekazu na kształtowanie dziecka. Środki medialne oddziałują na postawy wychowanków często znacznie silniej niż wzory i modele przekazywane przez rodziców, wychowawców w przedszkolach, nauczycieli w szkołach. Ciekawa a przede wszystkim atrakcyjna forma przekazu treści za pomocą technicznych środków powoduje, że przyjmowanie tych informacji przez dziecko jest dużo bardziej przyjemne. Rzeczywistość multimedialna potrafi zawładnąć jego czasem, zdezorganizować życie, podporządkować inne czynności, ale także rozbudzić rozmaite pragnienia i chęć posiadania różnych rzeczy i dóbr pozostawiając na uboczu prawdziwe wartości.
Przemoc i agresja w dzisiejszych filmach animowanych daje dużo do myślenia. W ocenie specjalistów, wiedza o istnieniu przemocy jest elementem wiedzy o rzeczywistości i społeczeństwie, ale nadprezentacja przemocy w programach telewizji powoduje wypaczenie tej wiedzy. Wyniki badań świadczą, że dzieci naśladują zachowania agresywne oglądane w filmach, uogólniają je na inne sytuacje, i że wpływ ten jest trwały. Oddziaływanie scen przemocy i destrukcji jest tym silniejsze, im bardziej programy są nimi nasycone. Obecnie programy dla dzieci w polskiej telewizji zostały zdominowane przez brutalne kreskówki. Stacje telewizyjne prześcigają się w podsuwaniu przedszkolakom filmów animowanych pokazujących skrajnie brutalny sposób zachowania. Sposobem rozwiązywania konfliktów, zamiast dialogu, staje się bezlitosne łamanie kończyn, sztyletowanie czy efektowne spalenie przeciwnika. Oprócz zachowań typowo skrajnych, filmy dla najmłodszych nie stronią od scen pełnych grozy. Osobnicy wyciągający sobie z paszcz węże i robaki, potwory grzebiące w ludzkich mózgach to tylko preludium do tego, co oglądają nasi najmłodsi. Często efektem takiego „przedstawienia” stają się nocne koszmary, które notorycznie nękają amatorów „dobrej bajki”. Wszystkie zaprezentowane obrazy można spotkać nie tylko w telewizji, ale również w cieszących się coraz większym zainteresowaniem grach komputerowych oraz na stronach Internetu.
Rodzice powinni podejmować decyzję o wyborze tego co ich dzieci będą oglądały. Mimo tak wielu negatywnych wpływów mediów, musimy być świadomi tego, że środki te możemy wykorzystać w sposób pozytywny. Często spotykamy się ze wspaniałymi programami przyrodniczymi, które pomagają dzieciom poznać środowisko i zwyczaje ludzi żyjących w innych krajach. Dostępne są interesujące filmy dokumentalne dostarczające niezbędnych informacji, które kształtują w nas wrażliwość na los innych ludzi. Co do komputerów, to nie można również generalizować i stwierdzić, że to czyste źródło zła. Komputer stał się również ogromną pomocą w codziennym życiu, ale także swoistym „źródłem życia”. To dzięki niemu doskonale rozwinęła się medycyna, która teraz daje nam wiele wspaniałych osiągnięć. Komputer stał się oknem na świat. Setki ciągle powstających programów multimedialnych, pomagają dzieciom nabywać wiedzę w zakresie matematyki, języków obcych, kształtują ich refleks i twórcze myślenie. W Internecie doszukać się można bardzo potrzebnych informacji, można również nawiązać nowe kontakty z ludźmi całego świata. Pocieszające jest to, że według badań zainteresowanie grami przepełnionymi przemocą spada. W roku 1998 zdominowały one 70% rynku, w 1999 ich udział spadł do 50%. Większe znaczenie zaczynają odgrywać gry strategiczne i konstruktywne, sportowe i myślowe.
Najbardziej opracowaną techniką oddziaływania na ludzi posługuje się reklama. Wiadomo, że celem reklamy jest zwiększanie sprzedaży określonych towarów, dążenie do wywarcia takiego wpływu na odbiorcę, aby dokonał sugerowanego mu zakupu. Na badania naukowe nad skutecznością formowania reklamy wydawane są bardzo duże pieniądze, do wykonywania ich angażowani są najlepsi psychologowie i socjologowie. Reklama to samonapędzający się mechanizm. Kupujesz lalkę Barbie, potem domek z windą, huśtawkę, konia i auto. To jeszcze nie koniec: Barbie musi mieć przecież świecącą w ciemnościach łazienkę i narzeczonego Kena. Zmęczeni ciągłymi żądaniami dzieci, rodzice za problemy, jakie przysparzają im pociechy, obwiniają reklamę. Trzeba się z tym zgodzić, ponieważ najbardziej pożądanymi przedmiotami dla naszych dzieci są tematy reklam.
Często reklamy zawierają treści szkodliwe dla psychiki dziecka. Reklama: Jeśli twoje dziecko najbardziej na świecie kocha cukierki, a ty, najbardziej na świecie kochasz swoje dziecko, to kup mu nimm 2 – cukierki z witaminą. Taka reklama mówi dziecku, że jeśli rodzice odmawiają mu słodyczy, to znaczy, że jest niekochane, gorsze od innych. Reklama naraża dzieci na frustrację i rozczarowania. Obowiązujące prawo zabrania pokazywania towarów w taki sposób, by wydawały się dzieciom większe, bardziej kolorowe czy mechaniczne, jeśli nie są takimi w rzeczywistości. Jednak rzut oka na telewizyjne reklamy wystarczy, by stwierdzić, że owe reguły nie wszędzie są przestrzegane.
Środki masowego przekazu kształtują nasze zachowanie, dlatego warto znać techniki oddziaływania w celu nie poddawania się im bezwiednie.

Komputery i telewizja
Każdemu, a w szczególności młodym, trudno wyobrazić sobie świat bez komputerów i telewizji. Za rzecz oczywistą przyjmujemy, że wszystkie ważne wiadomości z całego świata są w zasięgu ręki, za naciśnięciem guzika. Dzięki telewizji możemy poznawać zwyczaje pięknych, rzadkich gatunków dzikich zwierząt, oglądać wykopaliska w Ziemi Świętej lub zabytki Starożytnej Grecji. Telewizja ma ogromny wpływ na kształtowanie się różnych sfer osobowości dzieci i młodzieży. Z najnowszych badań tzw. „oglądalności” prowadzonych w Ośrodku Badań Opinii Publicznej TVP wynika, że bez oglądania telewizji nie mogłoby się obejść 90% ankietowanych, a tylko 10% nie mogłoby żyć bez książek. Telewizor ma w domu 98% Polaków. Przy przeliczeniu czasu spędzonego przed telewizorem na średnią długość życia statystycznego Polaka, uzyskujemy 10 lat spędzonych przed telewizorem bez przerwy lub 15 lat z ośmiogodzinną przerwą na sen. Uświadomienie sobie tych liczb wskazuje na zjawisko telemanii rozpowszechniające się coraz bardziej w naszym kraju oraz na to, że telewizja zaspokaja dwojakiego rodzaju potrzeby: ucieczki od życia codziennego w świat fantazji i fikcji oraz orientacji w zdarzeniach realnego świata. Kontakt z telewizją jest kontaktem z człowiekiem bez ryzyka, gdzie widz ma nad nim pełną kontrolę; może płakać przy melodramacie, śmiać się przy komedii i umierać ze strachu przy horrorze. Bierne i bezpieczne uczestnictwo w nieprawdziwym telewizyjnym życiu zastępuje często bardzo problemowe kontakty z realnymi ludźmi. Nie ma wątpliwości, że telewizja wpływa na ludzi. Od początku jej narodzin toczy się dyskusja, w jakim stopniu uczestniczy ona w kształtowaniu postaw, poglądów, zachowań. We współczesnym domu i szkole liczą się, bowiem nie tylko słowa matki, ojca, nauczyciela, lecz także komentarz telewizyjny. Byłoby niesprawiedliwością niedostrzeganie wartości, które daje telewizja dzieciom i młodzieży. Problem polega na tym, że jest ich niewiele i że trzeba umieć je wykorzystać, a rodzice i wychowawcy nie zawsze to czynią. Odbiór telewizji jest procesem zachodzącym między jakimś typem dziecka a typem programu w określonej sytuacji. Efektywną treść programu stanowi nie to, co on w sobie zawiera, lecz to, co z niego odbiorca przyjmuje. Bardzo ważne jest nauczenie dziecka rozsądnego korzystania z telewizji, pokazanie konkurencyjnych form spędzania wolnego czasu, psychiczne przygotowanie do trudnych i brutalnych treści z ekranu. Zależność jest prosta: im mniejszy jest udział rodziny w życiu dziecka, tym dominacja szkodliwej „konsumpcji wizualnej” rośnie. Innym negatywnym aspektem pracy z komputerem jest uzależnienie od komputera. Według raportu opublikowanego w Internecie wynika, że jeśli człowiek spędza przy komputerze tygodniowo ponad 40 godzin przeglądając zawartość sieci, to oznacza, że jest uzależniony od komputera. Uzależnieni od komputera są nie tylko studenci elektroniki i informatyki, ale i kilkuletnie dzieci. Symptomy uzależnienia są zbliżone do efektów zażywania narkotyków lub alkoholu. Osoba uzależniona traci kontakt z rzeczywistością, nie utrzymuje kontaktów z grupami rówieśniczymi, jest rozkojarzona. Pojawiają się także objawy fizyczne, rozbiegane, podkrążone oczy, nerwowość a nawet agresja. Zdaniem psychologów podstawową przyczyną uzależnień od wszelkich urządzeń elektronicznych, np. telewizora, video, komputera jest brak więzi emocjonalnej w domu oraz fałszywa świadomość medialna.

Internet
Innym bardzo popularnym środkiem masowego przekazu jest komputer i Internet. Nie ulega wątpliwości, że ułatwia to pracę każdemu człowiekowi. Plusem jest na pewno możliwość korzystania z bazy danych, czy poczty elektronicznej. Na polskim rynku multimedialnym pojawiły się również słowniki, encyklopedie oraz programy do nauki języków obcych, które stanowią bogaty materiał dydaktyczny z ilustracjami i nagraniami wymowy. Takie elektroniczne książki są niezwykle użyteczne dla ludzi różnej profesji, uczniów i studentów. Jednakże trudno nie wspomnieć o poważnych zagrożeniach związanych z masową popularyzacją sieci Internet. Jednym z nich jest rozpowszechnianie pornografii w różnych jej odmianach. Ten, kto zna odpowiedni adres, bez trudu odnajdzie oferty erotyczne dla pedałów, homoseksualistów czy sadomasochistów. Zdjęcia obnażonych dzieci, rozmaite drastyczne opisy, krótkie filmy pornograficzne czy strony pism tego pokroju. Nie należy, zatem obarczać winą za wszelkie niepowodzenia wychowawcze multimediów, lecz poświęcić więcej czasu dziecku, jego problemom i zainteresowaniom, przy czym nie chodzi tu o ilość a raczej o jakość. Poza tym najwyższy czas na wprowadzenie w szkołach bloku zajęć pod wspólną nazwą „edukacja multimedialna”, w którym znalazłoby się miejsce na zagadnienia związane z popularyzacją komputerów, agresją na ekranie, reklamą, perswazją (także polityczną – dla starszych) w masmediach. Przedstawienie prawdziwych intencji, celów i mechanizmów działania multimediów sprawiałoby, że w grze reklama – dziecko szanse stałyby się bardziej wyrównane, a dziecko nie byłoby w niej bezbronne.
Znajomość języka mediów i zasad wychowania przez media
Zadania edukacyjne prowadzące do zdobycia podstawowych kompetencji medialnych, dotyczących tak nadawcy jak i odbiorcy, zamykają się w kręgu zagadnień wychowania do mediów i wychowania przez media. Wychowanie do mediów – to znajomość ich swoistości i tworzywa, jakim się posługują, czyli języka mediów. Praktykuje się odrębne omawianie swoistości i języka poszczególnych mediów poczynając od książki, prasy, poprzez radio, film, telewizję, wideo do najnowszej generacji mediów, a zwłaszcza komputera i Internetu. Za takim tokiem postępowania przemawia tradycja i możliwość dokładnego omówienia wszystkich subtelności języka charakteryzowanego medium. Taki tok postępowania ma jednak także mankamenty, ponieważ nie ułatwia syntetycznego spojrzenia na wspólne tworzywa i porównania ich pod kątem specyfiki podyktowanej wymogami poszczególnych mediów. Z tego względu, jak i z powodu ekonomii czasu, celowe wydaje się całościowe – syntetyczne i porównawcze – omawianie poszczególnych tworzyw we wszystkich mediach a następnie scharakteryzowanie wybranych podstawowych gatunków.
Podstawowe tworzywa w mediach to: język w formie pisma lub mowy, dźwięk w formie naturalnej lub muzyki, obraz. Tworzywa te, jako samodzielne lub uzupełniające się, składają się na swoisty system komunikacji rządzący się własnymi prawami, ale w dużym stopniu uwarunkowany wymogami konkretnego medium. Język, jak wiadomo, to prymarny system kultury, ale i najstarsze, podstawowe tworzywo w mediach. W formie pisma występuje w książce i prasie, jako mowa w radiu. Aby mówić o elementarnych kompetencjach językowych w edukacji medialnej, konieczne jest posiadanie zasobu wiadomości i umiejętności dotyczących następujących zagadnień: zasadnicze różnice między językiem jako pismem a mową (ogólne prawa rządzące pismem i mową); podstawowe style wypowiedzi i ich cechy (styl artystyczny, publicystyczny, potoczny, kancelaryjno-urzędowy, naukowy); kultura języka, a język jako tworzywo służące charakterystyce osób i sytuacji; mowa i jej stopień ekspresji osiągany przez, intonację, barwę, ton, tempo, odpowiednią interpretację; mowa w radiu a telewizji. Druga grupa tworzywa w mediach to warstwa akustyczna, do której zalicza się, poza mową, muzykę i różnego rodzaju efekty dźwiękowe. Do zagadnień godnych omówienia należą: tworzywa akustyczne w budowaniu przestrzeni i czasu, „plany” akustyczne; rola poszczególnych tworzyw w budowaniu nastroju – dramatu, liryzmu, skojarzeń uczuciowych; radio jako typowe medium audialne i swoista sztuka, podstawowe style audycji w radiu; teatr radiowy – teatrem wyobraźni, rola dialogu i monologu lirycznego; muzyka w radiu a telewizji. Obraz to trzecie główne tworzywo w mediach. Wymaga ono orientacji w następujących zagadnieniach: treść i zakres pojęcia obraz a rodzaje i typy obrazów w mediach; rodzaj obrazu a wielkość ekranu, zjawisko ekranowe; różnego rodzaju ujęcia obrazu – „plany” w filmie kinowym a telewizji; operowanie obrazem i odpowiedni montaż dla uzyskania pożądanego efektu; obraz a inne tworzywa, przeładowanie obrazem, natarczywość obrazu; znajomość swoistości poszczególnych mediów jako warunek konieczny prawidłowego odbioru programów i twórczości na ich potrzeby; twórczość oryginalna a adaptacje. Są to podstawowe, wręcz elementarne wiadomości z zakresu języka mediów, które wymagają utrwalenia, choćby przez analizę typowej twórczości dla poszczególnych środków przekazu. Bez gruntownego poznania języka mediów nie można mówić o sensownej realizacji zasady wychowywania przez media jako procesu uczenia się, przyswajania wiedzy, rozwijania zainteresowań, kształtowania postaw moralnych. Ale to jeszcze nie wystarczy. Potrzebne są kolejne zabiegi edukacyjne mające na celu poznanie mechanizmów oddziaływania mediów, jak także zdobycie określonych umiejętności percepcyjnych i kreatywnych. Obejmują one bardzo szeroki krąg zagadnień, z których to do najistotniejszych należy zaliczyć następujące:
Umiejętność selektywnego wyboru z niezmiernie bogatej i różnorodnej oferty mediów obydwu generacji. Jest to problem najistotniejszy już od pojawienia się telewizji i wielokrotnie podnoszony przez wszystkich niemalże pedagogów i humanistów we wszystkich krajach. Współcześnie jest szczególnie palący ze względu na zalew informacjami różnorakimi pod względem tematyki i wartości; ba programów upowszechniających w sposób jawny lub bardziej czy mniej zakamuflowany antywartości, żerujących na prymitywnych instynktach i schlebiających pospolitym upodobaniom. Dalszy rozwój infostrad i nowych technologii wzbogaci jeszcze w większym stopniu zasoby informacji, z których celowe, świadome korzystanie wymaga przede wszystkim umiejętności posługiwania się dostępnymi narzędziami (jak w przypadku Internetu) ułatwiającymi ich wyszukiwanie i wybór.
Umiejętność krytycznego i aktywnego odbioru. Oznacza to z jednej strony wrażliwość emocjonalną, estetyczną – zdolność przeżywania losów postaci, uczucia empatii, poddawanie się urokowi piękna, ale i – z drugiej strony – aktywność intelektualną powodującą krytyczny odbiór prowadzący do trafnej interpretacji odbieranych treści, znajomość konwencji stylistycznych, odporność na tanie chwyty artystyczne i zbiegi manipulacyjne, umiejętność kontrargumentowania i samooceny korzyści wynoszonych z percepcji medialnej. Taki krytyczny, głęboki odbiór jest konieczny, aby przeciwdziałać bezmyślnemu uleganiu modzie – naśladowaniu idoli w sposobie ubierania się, w reakcjach uczuciowych, w postawach społecznych, ale głównie po to, aby uczyć poważnego patrzenia na świat i głębszego spojrzenia na człowieka, wyzwalać prospołeczne postawy. Ta generalna umiejętność uwarunkowana jest w pewnym stopniu także znajomością mechanizmów oddziaływania mediów.
Znajomość podstawowych teorii oddziaływania mediów. Istotne są klasyczne teorie komunikowania masowego: psychologiczne, socjologiczne i kulturowe. Z psychologicznych teorii warto omówić teorię uwarunkowania (wywoływanie u jednostki odruchów warunkowych pod wpływem reakcji na słowa, znaki, symbole, osoby, fakty) i teoria dysonansu poznawczego (wyjaśnienie zjawiska oporu odbiorcy w przyjmowaniu informacji niezgodnych z jego nastawieniem). W teoriach socjologicznych konieczne jest omówienie roli uwarunkowań społecznych w przyjmowaniu przekazów. Nieco szerszego omówienia wymagają teorie kulturowe. podkreślające dominującą rolę mediów masowych, a dziś dodamy i mediów najnowszej generacji, w dokonujących się pankulturowych przemianach, w kształtowaniu charakteru, norm i standardów kulturowych i stylu życia. Dokładnego omówienia wymaga teoria użytkowania i korzyści, która przeciwstawia się teorii behawioralnej. przesuwając akcent na odbiorcę. To nie media z odbiorcy, a on robi świadomy użytek z nich.
Rozeznanie w następujących podstawowych funkcjach kulturotwórczych mediów, jak: funkcja upowszechniania różnorodnych treści, funkcja ludyczna, funkcja stymulująca, funkcja wzorotwórcza, funkcja interpersonalna. Konieczne jest wskazanie diametralnie różnych wartości możliwych do zaistnienia w ich realizacji – od pożądanych wartości pozytywnych do mających często miejsce wartości negatywnych. Odrębnego szerszego omówienia wymaga funkcja manipulacyjna w mediach.
Zagadnienia dotyczące znajomości języka mediów i zasad wychowania przez media można określić jako elementarne kompetencje medialne. Edukacja w tym zakresie powinna mieć miejsce już na poziomie szkoły podstawowej a traktowana jako obowiązkowa na poziomie gimnazjum i liceum. W edukacji medialnej na poziomie szkoły średniej, jak i edukacji równoległej całego społeczeństwa, konieczne jest wzbogacenie tej problematyki o aspekt wymowy moralnej i obywatelskiej przekazów.
Granice wolności mediów – aspekt moralny i edukacyjny
Prowadzenie rozważań na temat granic wolności mediów, sięgające początków rozwoju prasy, uzasadnione jest tylko w państwach o ustroju demokratycznym, w których wolność oznacza m.in. prawo do informowania i bycia poinformowanym i gdzie obowiązuje Międzynarodowa Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela. Natomiast nie ma podstaw do dyskusji na ten temat w krajach o systemach totalitarnych, gdzie obywatele mają ograniczoną wolność, a media podlegają ścisłej kontroli państwa i są ocenzurowane. Jeśli nie chcą wspierać reżimu i być jego oczami, uszami i ustami, pozostaje im przejść do działań nielegalnych w podziemiu – do tzw. „drugiego obiegu”. W systemie demokratycznym komunikowanie ujmuje się jako proces demokratycznej interakcji społecznej – dzielenia się i wymianie doświadczeń w warunkach wolnego i równego dostępu i uczestnictwa. Każdy ma potencjalne możliwości zaspokojenia swych potrzeb komunikacyjnych i wykorzystania w tym celu dostępnych środków, łącznie ze wszystkimi mediami. Traktuje się to jako prawo do komunikowania, które obejmuje głównie prawo do gromadzenia się, uczestnictwa i stowarzyszania się, prawo do informowania i bycia informowanym; prawo do prywatności, do własnego języka. Realizacja tego prawa zakłada wprowadzenie w skali międzynarodowej, krajowej i w stosunkach między jednostką i grupą nowego ładu komunikacyjnego opartego na zasadach demokracji. Uważa się, że wszelka zależność, nierówność i niesprawiedliwość w sferze komunikacji, zakłóca harmonię życia społecznego, a nawet stanowi zagrożenie do światowego pokoju. Dlatego postuluje się następujące działania praktyczne: mnożenie źródeł informacji potrzebnych w życiu codziennym, zmniejszenie arbitralnej kontroli informacji (cenzury), likwidację przeszkód w procesie komunikowania wynikających z koncentracji mass mediów i ich komercjalizacji, zapewnienie autonomii środkom masowego przekazu, traktowanie odbiorców jako czynnych uczestników procesu komunikacji, mających dostęp do komunikowania, demokratyzację zarządzania mass mediami poprzez udział przedstawicieli społeczeństwa, artystów i pracowników mediów w organach bezpośrednio kierujących ich pracą, upowszechnienie środków komunikacji.
Podstawowym warunkiem demokratycznego uczestnictwa w komunikacji jest równość i szansa wyboru. Każdy powinien mieć możność sformułowania własnych sądów o rzeczywistości na podstawie pełnych oraz różnorodnych informacji i opinii. Aby taka sytuacja mogła zaistnieć, należy dążyć do decentralizacji i pluralizmu środków przekazu. Ponadto konieczne jest zapewnienie sprzężenia zwrotnego w procesie komunikacji, deprofesjonalizacji radia i telewizji oraz dostępu do nich każdego, kto chce się w nich wypowiadać. Postulat ten, jak dotąd, udaje się częściowo realizować w przypadku lokalnych i środowiskowych rozgłośni radiowych, telewizyjnych, także w prasie lokalnej oraz w pełnym stopniu w Internecie.
Wątpliwości budzi ustawa dotycząca radiofonii i telewizji, ogłoszona w Polsce w 1993 r., o przestrzeganiu wartości chrześcijańskich. Czy nie lepiej byłoby je określić jako uniwersalne? Wszystkie na ogół postanowienia dotyczące mediów odbierane są powszechnie jako mniej lub bardziej zakamuflowane ograniczenie swobód obywatelskich w imię interesów politycznych, światopoglądowych, religijnych czy w imię globalizacji mediów i podporządkowania ich interesom biznesu. Domaganie się swobód dla siebie i jednocześnie ograniczenie praw innym jako swoista forma cenzury ma miejsce w działalności różnych stowarzyszeń, jak choćby Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, które walczy m.in. z legalizacją związków homoseksualistów, a klubami tych drugich, które manifestując swoją odmienność domagają się równych dla siebie praw i miejsca w mediach. Powszechnie na ogół akceptowaną formą cenzury w stosunku do twórców i nadawców programów w aspekcie ich odpowiedzialności moralnej są kodeksy tworzone przez poszczególne media. Jednym z najstarszych jest Kodeks Telewizji Amerykańskiej. Bardzo obszernie i konkretnie formułuje on zadania rozwoju oświaty i kultury, odpowiedzialności wobec dziecka, wobec społeczeństwa, określa ogólne standardy programowe, reguły dotyczące przekazywania wiadomości i zdarzeń publicznych, kwestii politycznych i religijnych. Słusznie podkreśla się odpowiedzialność telewizji już w pierwszych zdaniach preambuły: Telewizja jest oglądana i słuchana w każdym amerykańskim domu. Domy te obejmują dzieci i dorosłych w różnym wieku, różnych ras i wyznań religijnych, każdy szczebel edukacji. Odpowiedzialność telewizji polega na tym, iż powinna stale pamiętać, że jej widownia to przede wszystkim widownia domowa, a ona jest gościem w domu swoich widzów. Zbędnym wydaje się być dodawanie, jak ma się ów kodeks do rzeczywistości programowej. Jako godne uznania są międzynarodowe zasady etyki profesjonalnej w dziennikarstwie, przygotowane pod patronatem UNESCO. Głosi się tam: prawo ludzi do informacji prawdziwej, obowiązek dziennikarza do poznania i przekazania obiektywnej rzeczywistości, odpowiedzialność społeczną za przekazywaną informację, zasadę nieujawniania przez dziennikarzy źródeł informacji i nieulegania przekupstwu i plagiatom, dostęp ludzi do mediów i prawo do sprostowania, poszanowanie prywatności, godności i dobrego imienia, poszanowanie interesu społecznego, narodowego, zasad demokracji i moralności, poszanowanie uniwersalnych wartości i różnorodności kultur, powstrzymanie się przed usprawiedliwieniem przemocy, wojen, nienawiści, dyskryminacji, kolonializmu, nędzy itp., poparcie do światowego ładu komunikacji. Analogicznie sformułowane powinności dziennikarzy w Karcie etycznej mediów polskich ujęte są w siedem następujących zasad: prawda, obiektywizm, oddzielenie informacji od komentarza, uczciwość, szacunek i tolerancja, pierwszeństwo dobra odbiorcy, wolność i odpowiedzialność. Zasady te, godne uwagi i wydaje się nie budzące sprzeciwu przez ich oczywistość, nie są w większości przypadków respektowane i pozostają tylko na papierze. Polskojęzyczne media dostarczają wielu tego typu przykładów. Plaga komercjalizacji, która dotknęła nawet media narodowe, nie służy prawdzie. Ginie stopniowo misja publiczna mediów. Często ukazywane w nich osoby ze sceny politycznej różnych ugrupowań swoim zachowaniem czy w dyskusji nie tylko naruszają normy savoir-vivre, ale dla własnej kariery nadużywają prawa do wolności – nie troszczą się o dobro społeczne, nie liczą się z godnością innych, uciekają się do pomówień i oszczerstw w celu zniszczenia przeciwnika. I co jest najbardziej demoralizujące – uchodzi im to zazwyczaj bezkarnie, bo chroni immunitet poselski, bo działali opierając się na wadliwie skonstruowanych przepisach prawnych itp. Amoralne są dominujące prawa ekonomii w mediach – pogoń za zyskiem i walka o odbiorcę, co oznacza odwołanie się do pospolitych upodobań, do żerowania na prymitywnych instynktach, do panoszenia się uśmiechniętego ścierwa wszechobecnej reklamy. Reklamy, tej natarczywie powtarzanej między programami czy w trakcie ich nadawania, jak także bardziej groźnej, bo zakamuflowanej w cieszących się olbrzymią oglądalnością programach reality show, jak Big Brother czy Bar, Randki w ciemno, Wszystko zrobię dla Ciebie – programach dającym kopciuszkom nadzieję zaistnienia jako gwiazdy i przynoszących olbrzymie pieniądze, dodatkowo z konkursów audiotele. W różnego tego typu komercyjnych mediach i programach prześciga się niemała grupa dziennikarzy, nazywana nie bez racji padlinożercami, a nawet fekaliożercami. Prawda, dobro, dochodzenie do sukcesu uczciwą pracą to tematy obce im – ponoć nie interesujące nikogo i dlatego też grzebią w śmietniku, ścigają się za wyszukiwaniem sensacji, skandali z życia społecznoobyczajowego, perwersji seksualnych, tworzeniu pseudo-faktów, bo tylko zła wiadomość – to dobra wiadomość. Im chodzi o zysk, a nie wyprowadzanie ludzi z błędnych przeświadczeń o powszechności patologii i bezkarności wobec zła, co prowadzi do pogłębienia znieczulicy społecznej i niewiary w poprawę sytuacji. Nie chodzi tu o ukrywanie zła, ale ukazywanie go we właściwych proporcjach, jak i całej złożonej rzeczywistości w poczuciu społecznej odpowiedzialności, jak to czynią profesjonalni uczciwi dziennikarze.

Zakończenie
Wydaje się, że szanse edukacji medialnej, uwarunkowane w głównej mierze kompetencjami współczesnego człowieka jako jednocześnie odbiorcy i nadawcy, można sprowadzić do trzech czynników:
znajomości języka mediów i zasad wychowania przez media,
odpowiedzialności moralnej za upowszechniane informacje,
odpowiedzialności obywatelskiej.
Nikt z myślących ludzi nie kwestionuje znaczącej roli mass mediów i hipermediów w dokonujących się przemianach cywilizacyjnych i kulturowych, a w tym i edukacji współczesnego człowieka. Edukacyjna rola mediów jest mocno eksponowana we wszystkich głośnych raportach oświatowych – krajowych, powstałych z inicjatywy Rady Europy czy też wydawanych pod auspicjami UNESCO. Różnice dotyczą jedynie stopnia, zakresu i wartości owego znaczenia edukacyjnego mediów, wyważenia proporcji między szansami i zagrożeniami, jakie one niosą.
Procesy globalizacyjne zachodzące w gospodarce światowej, mające swój wyraz między innymi w dynamice przemian systemowych, generują zmianę społeczną i kulturową, w dużej mierze warunkowaną gwałtownym rozwojem technologii informacyjnych. Media elektroniczne, Internet, wkroczyły w życie społeczne, pozwoliły przekroczyć granice zarezerwowane wcześniej dla interakcji bezpośredniej. Możliwym stały się obok telepracy, telezakupów, telerozrywki także teleobecność, teleuczestnictwo i telesprawstwo. Jednocześnie media i technologie informacyjne są płaszczyzną transferu nie tylko informacji, ale również wzorów kulturowych i określonych wartości. Dynamika tych przemian jest znaczna a media mają w tym swój udział. Media posiadły moc kreowania rzeczywistości, jeśli uznać za takową np. postawy odbiorców, przejmowane wzory zachowań, kształtowane opinie, upodobania czy style życia. Media elektroniczne, multimedia poszerzają przestrzeń znaczeń, wpływają na strategie ich konstruowania i rozumienia, postrzeganie rzeczywistości i sytuowanie w niej człowieka jako integralnej części tej rzeczywistości. Rzeczywistości, w której proces komunikacji społecznej poprzez media, transfer idei, przyswajanie wartości kulturowych odgrywają istotną rolę. Proces ten staje się podstawą orientacji w otoczeniu i porozumiewaniu się odbiorców współczesnej kultury, a także dominującym sposobem jej artykulacji. Od początku swojej egzystencji człowiek wplątany jest w sieć werbalnej i niewerbalnej komunikacji, co czyni go członkiem społeczeństwa, kultury, rodziny.
Współcześnie nie można mówić o pełnych kompetencjach medialnych ograniczając je do znajomości języka i zasad wychowania przez media. W edukacji tej konieczne jest uwzględnienie aspektu moralnego i obywatelskiego w oddziaływaniu mediów, zgodnie z ich charakterem i zasięgiem: lokalnym, regionalnym, krajowym, ponadnarodowym. Jest to w pełni możliwe, jeśli media będą wnikliwie i rzetelnie realizowały przypisane im ustawowo funkcje. Media, nie bez podstaw nazywane czwartą władzą, są przedmiotem nacisku ludzi z kręgu polityki, biznesu, kultury, bo one właściwie jako kreatorzy opinii decydują o przynależności do elity osób znaczących, publicznych. I to już nie media, ale owe osoby z czołówek ekranu, pierwszych szpalt gazet, tworząc – w ich mniemaniu – swój najlepszy wizerunek, ponoszą przed odbiorcą odpowiedzialność za populizm, demagogię, cynizm. Problem, zatem odpowiedzialności moralnej w rozpatrywaniu kompetencji medialnych jest szeroki. Miejmy nadzieje, że w niedalekiej przyszłości będą w większym stopniu przestrzegane przez wszystkich istniejące kodeksy etyczne mediów. Ich niewielka skuteczność nie upoważnia do negowania racji ich istnienia. Przypominają one o konieczności przestrzegania odpowiedzialności moralnej, o demokratycznym prawie do informowania i bycia informowanym wszystkich nadawców i odbiorców, a w przypadku hipermediów są nimi potencjalnie wszyscy ludzie. Rzecz w tym, aby świadomość owej odpowiedzialności jako własnego cenzora posiadał każdy człowiek, każdy obywatel.

Literatura:
Aronson E. Człowiek istota społeczna. Warszawa 2000
Buhauda E.: Mam, więc jestem. „ Nowe Państwo” 2000, nr 22
Burszta W.J.: Antropologia kultury. Tematy, teorie, interpretacje. Poznań 1998
Davis E.: TechGnoza. Mit, magia + mistycyzm w wieku informacji. Poznań 2002
Gajda J.: Media w edukacji. Kraków 2003
Gwóźdź A.: Obrazy i rzeczy. Film między mediami. Kraków 2003
Jakubowicz K.: Raport Komisji McBride’a o komunikowaniu światowym. „Przekazy i Opinie” 1980, nr 4
Juszczyk S.: Człowiek w świecie elektronicznych mediów – szanse i zagrożenia. Katowice 2000
Kąkolewicz M.: Edukacja medialna – nowa dziedzina kształcenia. „ Eduk. Medialna” 1999, nr 4
Kita B.: Między przestrzeniami. O kulturze nowych mediów. Kraków 2003
Kodeks Telewizji Amerykańskiej. „Aktualności Radiowo-Telewizyjne” 1984, nr 11
Kwieciński Z.: Czy możliwa jest edukacja do globalnego przetrwania i rozowoju. W: M. Dudzikowa (red.): Colloquia Communia. Filozofia pedagogice. Pedagogika filozofii. Toruń 2003
Lewowicki T.: Przemiany oświaty. Warszawa 1994
McLuhan M.: Understandind Media. New York 1970
Mysłakowski Z.: Państwo a wychowanie. Warszawa 1935
Norderstreng T.: Few Voices, Many Worlds. Londyn 1993
Osmańska-Furmanek W.: Nowe technologie informacyjne w edukacji. Zielona Góra 1999
Riesman D.: The Lonely Crowd. New Haven. Yale University Press 1981
Strykowski W. (red.): Media a edukacja. Poznań 1997
Suchodolski B.: Wychowanie mimo wszystko. Warszawa 1990
Tuan Y.F.: Przestrzeń i miejsce. Warszawa 1987

Za:
Dariusz Czekan
Sebastian Zdończyk



Tagi: , , , , , , , , , , , , , ,
W kategorii: badania

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>